Welcome! Anonymous

Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Mimo, że o płytach już napisaliście dużo, to proponuje dyskusje. Wierzę, że ta kategoria będzie bić rekordy oglądalności ;))

Czy chciałbyś, aby płyta "1974-1984" została wydana ponownie?

Tak
22
88%
Nie
3
12%
 
Liczba głosów : 25

Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Keterwo » 04 mar 2011, 14:55

Gdy ujawniono listę płyt, które miały zostać wydane przez Budka Suflera Production w zeszłym roku, od razu zadałem sobie pytanie inspirowane wydarzeniami z Krakowskigo Przedmieścia: "Gdzie jest 1974-1984?"

Postanowiłem więc dowiedzieć się, co przeszkodziło Budce w wydaniu tej płyty. Poszedłem na spotkanie w Empiku w Warszawie i się o to spytałem. Odpowiedź Pana Zeliszewskiego była taka, iż wydane zostają jedynie studyjne płyty, a nie składanki. Zastanowiłem się więc, czy to na pewno aby prawda?

Otóż po części nie. Rzeczywiście - "Helikopter" zawiera największe przeboje grupy z pierwszego dziesięciolecia ich działalności. Ale z drugiej strony przecież prawie wszystkie utwory zostały nagrane na nowo! Co ważniejsze, to właśnie aranżacje piosenek z "1974-1984" są tymi najpopularniejszymi. Warto nadmienić również, że żadna reedycja z zeszłego roku nie zawiera ani jednego utworu Felicjana Andrzejczaka (w tym chyba największego hitu zespołu, czyli "Jolka, Jolka Pamiętasz?").

Według mnie "Helikopter", jako jedna z najważniejszych płyt w całej dyskografii zespołu, zasługuje na reedycję. Można by ją też uzupełnić o "Burzę" która pełniła by utwór wstępny. Może się kiedyś takiej doczekamy?

Jak dotąd "1974-1984" miało tylko jedną reedycję na CD (Polskie Nagrania, 1992). Niestety - jej nakład wyczerpał się już bardzo dawno. Płytę można co prawda znaleźć na Allegro, ale gdy już się tam pojawi, to osiąga ona zazwyczaj niewyobrażalne ceny. Na dodatek często pojawiają się tam tzw. "czeskie wydania", które są zwyczajnymi piratami.

Zapraszam do brania udziału w ankiecie oraz wypowiadani się o albumie. Pokażmy, że fani Budki chcą Helikoptera na CD!
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ricardooo » 04 mar 2011, 16:18

Nie rozumiem ciągłych pretensji do zespołu o niewydanie reedycji płyty 1974-1984.Na allegro częstokroć pojawia się ta płyta w przystępnej cenie.
Dla przykładu:
*19.12.2010- stan BDB+ 49,99(+7,00)
*24.11.2010 -stan BDB+ 50,99(+10,00)
*03.11.2010-stan idealny 102,51(+6.50)
Sam swoją płyte kupiłem za około 120zł
Myśle dla prawdziwych znawców i miłośników BS wydatek 100zł na 19-letnia płyte nie jest aż taki problemem.
Płyta pojawia się na Allegro kilkanaście razy w roku i jak widać można ją zakupić nawet za niecałe 60 zł :!:
Więc po co reedycja :?:
Kto chce bez problemu nabędzie Helikoptera...
Ricardooo
 

Postautor: Keterwo » 04 mar 2011, 19:49

No nabyć niby można, ale czy bez problemu?

Album na allegro może pojawia się często. Ale! W większości aukcji są to wydania pirackie, czyli te bez czerwonej obręczy na krążku. Nawet w tych ofertach, o których napisałeś, kupić można było właśnie te "czeskie" wydania. Oryginalna płyta Polskich Nagrań tłoczona na Węgrzech ukazuje się bardzo rzadko.

Poza tym, okej - wielki fan zespołu wyda już te 100 zł na płytę. Ale co z takim, któremu się po prostu podoba płyta, a nie jej wartość? Nie będzie czekać ani przepłacać, a jako, że nie ma możliwości zakupu albumu, więc ściągnie ją z internetu.

Gdyby jednak zespół wydał wznowienie, to na pewno byłaby to jedna z najlepiej sprzedających się reedycji, więc byłby zysk. Czyli korzyści odniosłyby obydwie strony.

Właśnie po to potrzebna jest reedycja.
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Temptejszon » 05 mar 2011, 08:53

No oczywiście byłbym bardzo uradowany gdyby Suflerzy pomyśleli i wydali reedycje takiego rarytasika...
Jestem trzy razy na TAK :lol:
Być sobą do końca...
To jest najważniejsze
Awatar użytkownika
Temptejszon
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 84
Rejestracja: 01 sty 2011, 11:26
Lokalizacja: Limanowa

Postautor: Darencki » 05 mar 2011, 15:18

WITAM
Pomimo tego że jest to składankowy --- jest on albumem przełomowym w każdym tego słowa znaczeniu --- poza tym mamy na nim wszystkich wokalistów Budki --- w jednym miejscu --- nowe aranże utworów --- dla kogoś kto by chciał mieć np.tylko jedną CD Budki ---HELIKOPTER --- to strzał w 10-tkę
( no może jeszcze the best ale jest różnica w 2 utworach ) --poza tym gdzie indziej znajdziesz Czas ołowiu ????? :lol:

a jak często pojawia się na allegro lepiej nie dyskutujmy --- 9 na 10 pojawiających się tam wydań HELIKOPTERA to PIRATY

z mojej wypowiedzi jasno wynika że jestem na TAK jeżeli chodzi o powtórne wydanie tej konkretnie CD Budki Suflera

pozdrawiam Darencki
a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój .................. za horyzontem --- człowiek ten miał ......
Awatar użytkownika
Darencki
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 lip 2009, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: PS » 05 mar 2011, 20:00

Ja też chciałbym żeby ta płyta doczekała się reedycji, ponieważ jest to mój absolutnie ulubiony album Budki ze wszystkich. :!:

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że ta płyta była przełomowa w historii BS. Stała się pretekstem do powrotu K. Cugowskiego do zespołu, a w konsekwencji także do zarzucenia prac nad płytą z F. Andrzejczakiem (swoją drogą, trochę szkoda tamtego niedokończonego materiału). Tak więc w ostatecznym rozrachunku ten krążek był ważniejszy od większości innych płyt Suflerów.

Do mnie także nie przemawia odpowiedź Zeliszewskiego, że była to składanka, a nie regularny album. To nie była zwykła składanka, ponieważ znalazły się na niej prawie wyłącznie rzeczy nagrane specjalnie na ten krążek. Co więcej, do dziś na żadnej innej płycie (co zdumiewające!) nie jest dostępny "Czas ołowiu" w wersji studyjnej, podobnie zresztą jak "Z dalekich wypraw" z saksofonową solówką Henryka Miśkiewicza.

Zupełnie nie trafia też do mnie argument, że reedycja "1974 - 1984" nie jest potrzebna, bo parę razy w roku można ją kupić za 60-120zł na Allegro. Znam z doświadczenia chłam z Allegro opisywany jako stan bdb lub idealny i nie zamierzam więcej dorabiać tzw. super-sprzedawców.

Poza tym, tej płycie przydałaby się zupełnie nowa edycja, odpowiednio zremasterowana, z bogatszą szatą graficzną, z komentarzem Jerzego Janiszewskiego (nowym lub archiwalnym) + ewentualnie z dodatkowymi utworami (np. Nie wierz nigdy kobiecie, Noc komety), które wówczas się na niej nie zmieściły z powodu ograniczeń czasowych płyty analogowej.

Z tym tylko, że są to raczej nasze próżne dywagacje, bo na nic takiego się nie zanosi. :roll:
PS
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 30
Rejestracja: 20 wrz 2008, 14:26
Lokalizacja: W-wa

Postautor: amidala3 » 05 mar 2011, 22:16

Proszę Was bądźcie realistami, dla 14 Fanów nikt nie będzie wydawał płyty,
ale pomarzyć zawsze można.
Awatar użytkownika
amidala3
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 287
Rejestracja: 09 sty 2006, 20:22

Postautor: Keterwo » 05 mar 2011, 22:48

No czy ja wiem czy czternastu? Na forum zarejestrowany jest przecież tylko odsetek fanów Budki. Poza tym czy tylko zagorzali miłośnicy zespołu chcieliby mieć Helikoptera?
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: amidala3 » 05 mar 2011, 23:02

A zagwarantujesz, że ewentualna reedytowana płyta sprzeda się w 50 tys. egzemplarzy? Wcale się Tomkowi Zeliszewskiemu nie dziwię.
Awatar użytkownika
amidala3
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 287
Rejestracja: 09 sty 2006, 20:22

Postautor: Keterwo » 05 mar 2011, 23:46

To w taki razie po co wydawali, np. "Za Ostatni grosz", "Nic nie boli tak jak życie", "Live at Carnegie Hall", "Bal wszystkich świętych", "Jest", "Mokre oczy" i "Zawsze czegoś brak"? Płyty te można było spokojnie nabyć wczesniej w praktycznie kazdym sklepie, tyle ze atrakcyjniej wydane (no może poza pirackim "Groszem"). Założe sie, ze te płyty sprzedawaly by sie gorzej, niż teoretyczna reedycja Helikoptera, na która fani czekają już bardzo długo.

Poza tym wątpię, aby jakakolwiek reedycja sprzedała sie w ilości 50 tys. egzemplarzy. Pewnie nawet 10 tys. nie dobilo, ale cóż - niestety taki już mamy rynek… Internet dominuje nad sprzedażą CD.
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Darencki » 06 mar 2011, 00:08

Kochani

Nie ma się za bardzo chyba o co kłócić --- na razie omawiamy ZA i PRZECIW czy taka reedycja byłaby dobra i potrzebna dla fanów i nie tylko ---nie mając ABSOLUTNIE wpływu na jej wynik i dalsze losy ---- nie od nas zależy kto , co i kiedy wyda
( powtórnie czy też nie ) --- czy napisze nas tu 14 tu czy 1114 tu

"Poza tym, tej płycie przydałaby się zupełnie nowa edycja, odpowiednio zremasterowana, z bogatszą szatą graficzną, z komentarzem Jerzego Janiszewskiego (nowym lub archiwalnym) + ewentualnie z dodatkowymi utworami (np. Nie wierz nigdy kobiecie, Noc komety), które wówczas się na niej nie zmieściły z powodu ograniczeń czasowych płyty analogowej".

zapożyczone z wpisu PS ----pełne poparcie dla takich argumentów

Pozdrawiam Darencki
a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój .................. za horyzontem --- człowiek ten miał ......
Awatar użytkownika
Darencki
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 lip 2009, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: amidala3 » 06 mar 2011, 10:47

Wcale nie miałam zamiaru się kłócić, jestem na nie jeśli chodzi o reedycję tej płyty jak już pisałam głównie ze względów rynkowych. Odniosłam się również do opinii, że ponowne jej wydanie jest przez fanów niezwykle oczekiwane. Mam nadzieję, że będziemy mieli możliwośc zapytać o wszystkie szczegóły na zlocie.

Pozdrawiam,
Aleksandra :D
Awatar użytkownika
amidala3
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 287
Rejestracja: 09 sty 2006, 20:22

Postautor: Darencki » 06 mar 2011, 16:42

witaj Olu

ja już pytałem w tamtym roku Pana Tomka --- myślę że można to zrobić raz jeszcze ---to ja właśnie usłyszałem w tamtym roku że jest to album składankowy nie mieszczący się w żaden sposób w boxie - jednak jestem zdania iż można próbować przekonać członków BS ów jak ważny to album zarówno dla NICH jak i dla NAS -- pewnie reedycji z tego nie będzie ale zawsze możemy o tym porozmawiać ---pozdrawiam Darencki
a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój .................. za horyzontem --- człowiek ten miał ......
Awatar użytkownika
Darencki
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 lip 2009, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: Keterwo » 06 mar 2011, 18:41

Ale gdyby wyrzucili "Za Ostatni Grosz" i "Memu Miastu na do Widzenia" to już nie byłaby to składanka, nie? :P Może tak by się dało?
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Temptejszon » 07 mar 2011, 18:27

Według mnie po co wyrzucać jednej z dwóch najlepszych piosenek (w dodatku z Czystawem) tylko dlatego że jest to składanka ?

A tak wracając do tematu to nie myśleliście może o edycjii limitowanej tej płyty tylko dla fanów ?
Być sobą do końca...
To jest najważniejsze
Awatar użytkownika
Temptejszon
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 84
Rejestracja: 01 sty 2011, 11:26
Lokalizacja: Limanowa

Postautor: Keterwo » 07 mar 2011, 20:34

To jest dobry pomysł! Można by jakiś kolekcjonerski nakład wydać, powiedzmy 1000 płyt. Wtedy nie ma szans na klapę! A płytę można by zakupić wyłącznie przez sklep Budki, więc byłoby to bezpieczne rozwiązanie.
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Temptejszon » 08 mar 2011, 18:45

No i gitara sprawa rozwiązana :D
Tylko trzeba przekonać Tomka Zeliszewskiego bo chyba ostatnie słowo należy do niego...
Być sobą do końca...
To jest najważniejsze
Awatar użytkownika
Temptejszon
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 84
Rejestracja: 01 sty 2011, 11:26
Lokalizacja: Limanowa

Postautor: Keterwo » 11 mar 2011, 21:07

Jako argument popierający reedycję "Helikoptera" można by też przytoczyć płytę "Było". Ta płyta to tak naprawdę powtórka "1974-1984" tylko, że z innymi utworami. Jest też oczywiście obszerniejsza, ale to dzięki pojemności, jaką oferuje płyta CD. A ona została wydana. Wiec zupełnie nie rozumiem, czemu to "Helikopter" został poszkodowany.
Awatar użytkownika
Keterwo
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 125
Rejestracja: 11 kwie 2010, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: giewus » 18 paź 2011, 13:47

Witam, jestem tu Nowy:-)
Mam pytanie do fanów - czym rożni sie "Helikopter" od Greatest Hits (1992) - obie składanki zostały na nowo nagrane i różnią się nieznacznie tracklistą ale to są te same wykonania po latach?
giewus
Nowy
Nowy
 
Posty: 2
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:27

Postautor: Sufler znad Wisły » 21 paź 2011, 19:29

Krótko i na temat : reedycja jest potrzebna jak cholera. I szczerze mało mnie obchodzi opinia zespołu na temat tej płyty. Muzykę robi się dla ludzi a nie dla archiwum. Gdyby to była totalna beznadzieja to rozumiem trzasnąć ją w diabły ale to integralna część budkowej dyskografii więc czemu traktowana jest jak piąte koło u wozu? Reklama najnowszego boxu Budki brzmi min."cała dyskografia w jednym pudełku" ... ekhm... ktoś zapomniał dodać: PRAWIE CAŁA ( do jasnej niepodległej!!!!!) :twisted:
Awatar użytkownika
Sufler znad Wisły
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 222
Rejestracja: 12 paź 2010, 16:38

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Sufler znad Wisły » 06 lis 2013, 18:45

Kiedyś spotkałem się z bardzo ładną maksymą. Brzmiała ona następująco:

"Kiedy bardzo czegoś pragniesz, kiedy o czymś marzysz,
kiedy bardzo prosisz o coś o masz Anioła,
Który ci pomaga w pracy nad realizacją pasji Życia-
wtedy spełniają się twoje sny..."

Teraz mam przeczucie, że owy Anioł spełnił swe zadanie. Coś co do niedawna wydawało się czymś ulotnym, czymś o czym wszyscy wiedzieliśmy ale niewielu z nas było dane tego doświadczyć, czymś co wydawałoby się na wyciągnięcie ręki a jednak tak dalekim i odległym...właśnie TO stało się namacalnym dowodem spełniających się marzeń.
Oto po przeszło 20 latach ponownie otrzymaliśmy białego kruka - 1974-1984 na srebrnej blaszce. Po raz pierwszy ukazał się na 10-lecie, później jako reedycja na 18-lecie a teraz dostajemy go na (Boże drogi!!!) na 40- lecie! A tyle go szukaliśmy prawda? Kilometry przedeptanych dróg w poszukiwaniach, dopytywanie się znajomych czy aby przypadkiem nie mają na zbyciu, zarwane noce na jednej z najpopularniejszych aukcji internetowej w kraju aby to zdobyć oraz łzy rozpaczy i goryczy kiedy to się jednak nie udawało. Legendarny Helikopter wylądował bezawaryjnie po raz trzeci niestety już z brakami w załodze :( Jak odbierany może być dziś? Być może przez pryzmat swej unikalności ale same utwory ponownie nagrane na potrzeby tej kompilacji niosą ze sobą unikalność czasów w jakich powstały. Zatrzymał się w nich klimat zawarty na płycie Czas Czekania Czas Olśnienia tylko już nie w takim natężeniu ale wyraźnie odczuwalny. Trudno powiedzieć co tak na prawdę jest tym klimatem...nie da się tego opisać. Jest to jakaś dziwna siła, która już dawno uleciała z biegiem czasu a zapisana została w nutach. Dodatkowo brzmienie zostało ubarwione saksofonem mistrza Henryka Miśkiewicza! Mamy tu premierę płytową niezapomnianej Jolki która zdradziła Arabów z zakonnicami przy zachodzącym słońcu gdzieś na mecie :D jak i Noc Komety czyli epitafium dla nieobecnych (Ryszardzie R wtedy jeszcze byłeś z nami). Jest również nieśmiertelny Grosz...niestety śmiertelnym okazał się jego wykonawca. Bąbel... trudno uwierzyć, że Ciebie już nie ma! Powtórzyłeś tą opowieść w nieco orwellowskim roku 1984 z tym że zamiast jak poprzednio czołgów i strachu teraz albo wynoszono na sztandary albo topiono w odmętach Wisły za słowa prawdy. Ty tą prawdę nam wyśpiewałeś. Dziś już nie ma strachu, nie ma czołgów ale i nie ma Ciebie :( Na koniec powracamy z wypraw bardzo dalekich lecz z takiej wyprawy wrócił główny bohater tego albumu: Cugowski. Powrócił i został na najbliższe i dalsze lata które oprócz spadku w dół, względnego zapomnienia i chałturzenia z konieczności przyniosły laur chwały, drugą młodość i powszechne uznanie.
Patrzę na ta okładkę i wciąż nie dowierzam, że dane mi było dożyć jej reedycji. Teraz wydaje się ona najpiękniejszą płytą Budki ale tak jak już napisałem działa pryzmat białego kruka choć chyba nie do końca.
Z pewnością możemy pogratulować Polskim Nagraniom, które już już chyliły się ku upadkowi po wydaniu płyt Anny German. Wpadli na pomysł genialnej serii Kultowe Winyle na CD. Tym bardziej dziękujmy im , że wydali w ramach tej serii akurat Budkę Suflera. A wydali w bardzo dobrej postaci przygotowując masteringi z oryginalnych taśm matek a nie jak w przypadku cd Urszuli prosto z winylu (tego cymbała, który za to odpowiadał powinno się publicznie upokorzyć i popędzić ulicami Warszawy...albo Lublina). Dostaliśmy krystalicznie czysty dźwięk. Okładka również została skopiowana z oryginalnego wydania LP. Zostało to zrobione z gustem i iście niemiecką dokładnością. Helikopter bynajmniej nie straszy jakimiś dziwnie przesterowanymi kolorami-jest jaki był i jakim go kochamy. Mimo nowego rewersu oryginalny kryje się wewnątrz gustownego digipacka. Jest tam także przetłumaczona z polskiego na polski notka o genezie powstania nazwy Budka Suflera. Wszystko lakierowane a nie jak 30 lat temu wydane na byle jakości brystolu. Czy wydanie jej ukróci niecne zamiary wystawiających na aukcjach wydania z 1992 roku? Nie sądzę niestety. Zawsze znajdą się pozytywnie zakręceni, którzy dadzą twardą gotówkę aby mieć coś co było pierwsze nie zważając uwagi że mają już powielenie trzecie. Tym być może objawia się miłość do zespołu, który dokonał takiego dzieła aby pozytywnie zainteresować swą twórczością tyle tysięcy duszyczek i zapisując się w historii polskiej muzyki jako pomnik.
Mimo, że jest to płyta z cyklu "The Best Of" obrosła ona swoistą legendą i jako taka jest czczona przez wyznawców "budkofilizmu" jak to się zwykło w pewnych kręgach określać. Tyle, że wszego rodzaju -filizm kojarzy mi się z totalnym opętaniem i ślepotą na ogólny zarys sytuacji. Budkę po prostu lubię nie szczędząc uwag nagannych jeśli są potrzebne lecz w tym przypadku takowe trzeba schować głęboko do kieszeni. Otrzymaliśmy bowiem dzieło na które długo przyszło nam czekać, dzieło wytęsknione, dzieło wyczekane, które mimo swej prostoty zostało owiane legendą. Legendą, która nigdy nie przemija za czym świadczą zawarte na cd utwory. A przed legendami zwykło się chylić czoła. Jak to było w tytule filmu Szulkina: "GA GA Chwała Bohaterom" tak i my oddajmy chwałę bohaterom tamtych czasów, których możemy do dziś oglądać.
Wszak bohaterowie są wieczni ale nie nieśmiertelni.
Bum tra tra Sumatra a w Angorze jeszcze gorzej ..to ja!
Awatar użytkownika
Sufler znad Wisły
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 222
Rejestracja: 12 paź 2010, 16:38

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Archipelag » 25 lis 2013, 21:02

Prawdę mówiąc dość nawiedzony tekst napisałeś :roll: Po prostu wydano wznowienie, dzisiaj widziałem w Empiku.
Archipelag
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 26
Rejestracja: 06 sty 2012, 15:20

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Sufler znad Wisły » 29 lis 2013, 20:38

Prawdę mówiąc dzięki, że chciałeś lub przeczytałeś to.
Bum tra tra Sumatra a w Angorze jeszcze gorzej ..to ja!
Awatar użytkownika
Sufler znad Wisły
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 222
Rejestracja: 12 paź 2010, 16:38

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: kawar » 10 gru 2013, 18:41

To pewnie stare kompaktowe edycje "74-84" na allegro zejdą ze swoich kosmicznych cen chociaż trochę i zostaną tylko ciekawostką dla maniaków.
kawar
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 58
Rejestracja: 02 wrz 2010, 16:43
Lokalizacja: Lublin

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Sebastian » 02 wrz 2014, 22:20

Kilka dni temu ukazała się reedycja analogowa...miałem przyjemność zobaczyć jedną z pierwszych sztuk w Lublinie podczas koncertu "Solo życia".....warto kupić, polecam :D
"...więc słuchajmy jeszcze raz...
...tamtej taśmy sprzed stu lat...
...jak bezlitośnie zadrwił z nas...
...ten który wiedział..."
Awatar użytkownika
Sebastian
Pełno go tutaj!
Pełno go tutaj!
 
Posty: 161
Rejestracja: 05 gru 2002, 15:33
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Ivellios » 03 wrz 2014, 15:14

Analogowa w sensie na winylu?
Gdzie? Kiedy? Za ile? I czemu taki mały nakład? :o :D
Awatar użytkownika
Ivellios
Maksymalny gaduła :)
Maksymalny gaduła :)
 
Posty: 496
Rejestracja: 22 lip 2003, 10:41

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: rangiz » 03 wrz 2014, 18:19

Faktycznie miał pojawić się także vinyl
Awatar użytkownika
rangiz
Pełno go tutaj!
Pełno go tutaj!
 
Posty: 183
Rejestracja: 17 lis 2010, 01:17
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy potrzebna jest reedycja 1974-1984?

Postautor: Sufler znad Wisły » 10 sty 2015, 18:40

To pewnie stare kompaktowe edycje "74-84" na allegro zejdą ze swoich kosmicznych cen chociaż trochę i zostaną tylko ciekawostką dla maniaków.


Niestety to chyba marzenia choć sam przyznam, że ucieszyłby mnie taki stan rzeczy. Tamto wydanie helikoptera pozostanie białym krukiem na wieki wieków amen. Z reszta można zaobserwować takie zmiany choćby na allegro: im jesteśmy starsi data tym płyty Budki bardziej idą w cenę. Dotyczy to przede wszystkim pierwszych wydań kompaktowych ale i również ostatnich wydawnictw typu box Collection, pierwotne wydania krążków "pobalowych" jak i słynnego i legendarnego Amerykańca, którego jeszcze kilka lat temu można było bez problemu spotkać na allegro i kupić...no umówmy się, że w znośnej cenie. Dziś O ILE pojawi się on na aukcji osiąga duże kwoty. Sam przypuszczam, że gdybym wystawił mój egzemplarz boxu Cień Wielkiej Góry (dodatkowo z autografami Lipki, Cugowskiego i Zeliszewskiego) mógłbym liczyc na spory zarobek...ale to tak by the way. Tak to jest jak z winylami, że koneserzy wola tłoczenia te oryginalne z lat 60-tych czy 70- tych bo obecne nie spełniają ich kryteriów tak jest i z tą płyta Budki Suflera. Została wydana w czasach, które część fanów pamięta dobrze, część pamięta za mgłą (do których się zaliczam) a część nie pamięta w ogóle. Tu chyba działa magia czasu...no i węgierskie tłoczenie :D Wszak Polak Węgier dwa bratanki nie do szabli a raczej do szklanki :D
Bum tra tra Sumatra a w Angorze jeszcze gorzej ..to ja!
Awatar użytkownika
Sufler znad Wisły
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 222
Rejestracja: 12 paź 2010, 16:38


Wróć do Płyty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości