Welcome! Anonymous

W niewielu słowach

Adam Sikorski - Jest taki samotny dom, Andrzej Mogielnicki - Błękitna Arka, Tomek Zeliszewski - To jest mgnienie. Warto dyskutować...

W niewielu słowach

Postautor: Lechoo » 20 cze 2003, 14:00

Jak interpretujecie ciekawy tekst do utworu "W niewielu słowach" :?: Oto moja interpretacja :
Nie wiem, czemu świt tak nagle zbudził to, co spało,
w miękkim kocu snu zagłuszył to, co jeszcze grało,
nie wiem, czemu czas zawraca drogi z tamtych krain,
dotyk ciepłych warg każe powrócić mi z oddali...
głos codzienności jest już we mnie, znów w ramiona głowę chowam,
okruch nadziei, czy potrafię dzisiaj zacząć żyć od nowa?

W końcu nadszedł dzień gdy marzenia się skończyły. Podmiot liryczny wciąż nie może zapomnieć o tym co było i nie wróci już. Zderzenie z rzeczywistością jest bolesne, jedyne co pozostało to „okruch nadziei”, że kiedyś wszystko się odmieni

Nie wiem, czemu dziś ulica jakby bardziej szara,
zniknął ten, co grał, a wczoraj tak się bardzo starał...
nie wiem, czemu jest na tym ekranie tylu ludzi,
kto z nich coś już wie, a kto dopiero się obudzi?
Głos codzienności jest już we mnie, znów w ramiona głowę chowam,
okruch nadziei, czy potrafię dzisiaj zacząć żyć od nowa?

Cały świat wydaje się nie mieć barw, miłość wygasła, dziś wydaje się tylko „grą”, która mimo starań kiedyś musi się skończyć. Życie jest filmem w którym gramy my wszyscy „na tym ekranie tylu ludzi”, jedni już wiedzą czym jest życie inni nie.
Por.: „życie, mówią Ci, jest jak jeden w kółko film
w którym lepiej lub gorzej się gra
” (Ona przyszła prosto z chmur”)
Twarda rzeczywistość staje się faktem. Znów przyjdzie chować twarz w niepewności. Pozostaje nadzieja i pytanie o sens życia, o rozpoczęcie wszystkiego od nowa, od zaraz, od dziś ...

Za parę lat, kiedy dojrzę twoją twarz,
za parę lat sercu wskażesz dobry szlak.
Za górą, co jest wołaniem, śmiechem, łzą,
odnajdę pejzaż, który nigdy nas od siebie nie oddali!...

Apostrofa do Niej (Niego), jakby modlitwa, nadzieja, że upłynie jakiś czas i przyjdzie w końcu taki dzień, w którym ponownie przyjdzie Im się spotkać i będą znowu razem.

Nie wiem, czemu noc nie mruży oczu, gdy już spały,
w miękkim kocu snu ujrzały to, co widzieć chciały...
nie wiem, czemu czas nie spycha mnie do tamtych krain,
chociaż dotyk warg wprost czule każe się oddalić...
głos codzienności jest już we mnie, znów w ramiona głowę chowam,
okruch nadziei, czy potrafię jutro zacząć żyć od nowa?

Podmiot liryczny nie musi marzyć bo „marzenia” stały się faktem, zapomniał już o dawnych czasach, mimo, iż teraz wszystko wydaje się inne niż kiedyś. Wciąż pozostaje nadzieja na lepsze jutro ...

***

Może ktoś z Was wie czym jest owa „góra” z refrenu :?: :?: :?:

Czekam na Wasze interpretacje. Mam nadzieję, że tym razem więcej osób weźmie udział w dyskusji :D
Awatar użytkownika
Lechoo
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 54
Rejestracja: 12 sty 2003, 20:38
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: dziczek » 20 cze 2003, 14:31

A może raczyłbyś pisać posty tego typu w dziale Teksty :?: Od tego on w końcu jest... Chyba, że źle zinterpretowałeś jego przeznaczenie... :twisted:
Gosia
Awatar użytkownika
dziczek
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 207
Rejestracja: 01 lis 2002, 17:47
Lokalizacja: Świętochłowice

Re: W niewielu słowach

Postautor: Cyneq » 09 lip 2004, 08:52

Leszek Mazurkiewicz pisze:Za parę lat, kiedy dojrzę twoją twarz,
za parę lat sercu wskażesz dobry szlak.
Za górą, co jest wołaniem, śmiechem, łzą,
odnajdę pejzaż, który nigdy nas od siebie nie oddali!...
Apostrofa do Niej (Niego), jakby modlitwa, nadzieja, że upłynie jakiś czas i przyjdzie w końcu taki dzień, w którym ponownie przyjdzie Im się spotkać i będą znowu razem.


Też mi się tak zdawało parę lat temu, kiedy tego słcuhałem... zresztą sam wtedy na coś takiego liczyłem... Ale niestety teraz wiem że Jej twarzy nie dojrzę już nigdy.

Wiem ze nie na temat, ale nie mogłem się powstrzymać.
Cyneq
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 27
Rejestracja: 20 maja 2004, 08:45

Postautor: Włodi » 27 sie 2009, 13:25

Przepiękny utwór, po prostu cudo :D Najlepsza jest oryginalna wersja tego utworu z płyty "Giganci tańczą", choć akustyczna też jest ok :wink: ale oryginał ma wspaniały, mroczny klimat i świetną solówkę Mandziary. Chciałbym usłyszeć ten utwór na żywo w wersji rockowej, w takiej jaka jest na "Gigantach" :)
Włodi
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 19
Rejestracja: 22 cze 2009, 08:21
Lokalizacja: Katowice


Wróć do Teksty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości