Welcome! Anonymous

Wywiad z Cugiem - dobre prognozy na przyszły ro(c)k

Tu jest cmentarzystko starych postów

Czy Twoim zdaniem Cugowski i spółka dotrzymaj± słowa?

Tak
8
53%
Nie
7
47%
 
Liczba głosów : 15

Wywiad z Cugiem - dobre prognozy na przyszły ro(c)k

Postautor: Daniel » 11 kwie 2003, 00:08

Witajcie.

Chciałbym przeczytać poniżej wasze opinie o treści mojego wywiadu z Cugiem. Co myślicie. Jak będzie za rok. Czy to co powiedział ma szansę się sprawdzić.

Czekam :!:
Pozdrawiam
Daniel

==================================
Internetowa księgarnia muzyczna | www.muzyczna24.pl | Najtańsze książki na rynku | Zakupy bez zakładania konta | Płatności kartą i e-przelewem
Awatar użytkownika
Daniel
Ojciec Dyktator
Ojciec Dyktator
 
Posty: 628
Rejestracja: 29 paź 2002, 13:16
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: mauro » 11 kwie 2003, 15:45

Witam!
Przeczytałem wywiad z dużym zainteresowaniem i do kilku spraw jestem teraz pozytywniej nastawiony. Bardzo cieszy mnie zapewnienie że nowa płyta i następująca po niej trasa "będą się rządziły innymi prawami". To jest dla mnie ostateczne zapewnienie że album Budki'2004 nie będzie tak jak wcześniej mówił "Cug" o kontynuacjach "Balu" i "Mokrych Oczu" tylko czymś co ma "ogarnąć" 30 lat instnienia grupy.
Co do zmiany imagu czyli dodanie dwóch dodatkowych instrumentów (bębny,klawisze) to z jednej strony jest pójscie za modą, bo tego typu zabiegi od paru lat już stosuja inni popularni artyści (np.Phil Collins). A z drugiej strony przypuszczam że nie będzie mi to podczas koncertów Budki przeszkadzało.Ma to napewno swoje zalety tak wizualne jak i oczywiście dzwiękowe.
Zmartwiło mnie nastawienie Krzysztofa do muzyki alternatywnej i do komercji. Mam troche inny pogląd na te rozgraniczenia. Zgadzam się że każde działanie związane z wydaniem płyty jest działalnością komercyjną. Ale to nie w tym jest problem. W tym wypadku istotny jest "kierunek" twórczości. Wszystkie mniej lub bardziej znane zespoły są komercyjne ale nie wszystkie "tak nisko kłaniają się byłe komu".A wydawanie takich piosenek jak "Bal" etc. to jest dla mnie właśnie kłanianie się byle komu. Budka może grać komercyjna, popularną muzyke w swoim gatunku.
Druga sprawa to niechęć Krzysztofa do kameralnych,klubowych występów i uważanie że zespoły które grają takie koncerty są gorsze. Przecież to jest najpiękniejsze: mała hala, czy klub, 200,300 osób, muzycy trzy metry od widzów, na wyciągnięcie ręki. Przecież rock z takich występów powstawał. W małych klubach się rodził.Czemu Krzysztof tak sie teraz od tego odcina. A koncert "tego perkusisty King Crimson" tak miał wyglądać. To jest muzyka dla ELIT!!! Bo czy wszyscy już muszą grać pop i śpiewać o plażach, wakacjach i miłości?! Po to żeby zapełniać olbrzymie hale i stadiony tłumami ignorantów którzy muzyki w ogóle nie rozumieją tylko przychodzą się pokiwać??!! Mam nadzieje że nie! Także nie ma co wyśmiewać z kamerlnych, undergroundowych artystów i cieszyć się że takie "podziemie" jeszcze istnieje.
Jednak usprawiedliwieniem jest dla mnie w tym wypadku fakt że to rzeczywiście jest praca z której trzeba wyżyć a Polacy niestety na muzyce się nie znają (przynajmniej na tej dobrej). Dla tego znając "tą prawdziwą " twórczość Krzysztofa czy Romualda należy tylko im współczuć że muszą iść na takie ustępstwa w tym co robią żeby mieć "co do garnka włorzyć".
Mimo wszystko tych kilku przykrych refleksi,tak jak mówiłem jestem optymistycznie nastawiony. I z niecierpliwością czekam najbliższych miesięcy i nowej płyty.
mauro
Strasznie wygadany
Strasznie wygadany
 
Posty: 302
Rejestracja: 02 lis 2002, 16:24

Postautor: pablosan » 12 kwie 2003, 09:53

Hejka

ja tylko zapytam, bo na sam koniec mi buty spadly-Budka Suflera 1974-1984 czyli Helikopter w wersji CD jest takim bialy krukiem. Ups, nawet nie wiedzialem, ze jestem posiadaczem czegos tak rzadkiego :shock: . To jaki byl jej naklad?
"... a po nocy przychodzi dzien,
a po burzy spokoj..."
pablosan
Często się wypowiada
Często się wypowiada
 
Posty: 113
Rejestracja: 06 kwie 2003, 09:44
Lokalizacja: Gdynia/Gdańsk

Postautor: Artur » 12 kwie 2003, 12:55

Druga sprawa to niechęć Krzysztofa do kameralnych,klubowych występów i uważanie że zespoły które grają takie koncerty są gorsze. Przecież to jest najpiękniejsze: mała hala, czy klub, 200,300 osób, muzycy trzy metry od widzów, na wyciągnięcie ręki. Przecież rock z takich występów powstawał. W małych klubach się rodził.Czemu Krzysztof tak sie teraz od tego odcina


Bo Krzysztof grywał w takich klubach wiele wiele lat i wie, że marne z tego pieniądze, a dobry, popularny muzyk z Ameryki nie przyjeżdża do Lublina żeby grać dla 300 osób tylko dla 3 tys. albo 30 tys. Przestudiuj Mauro dokładnie wypowiedź Cugowskiego. Koncert Kinga Crimsona miał być na więcej osób, tylko nie było chętnych ludzi.

A teraz moja opinia...
Już na samym początku wywiadu się zdziwiłem (pozytywnie), gdy Daniel użył mojej recenzji do wywiadu z Cugiem. Ale przyznaję, że jestem zadowolony z tego powodu.
W rozmowie zostało poruszonych kilka bardzo ważnych spraw, m. in. dot. nowej płyty. Jak widać- z każdym dniem zmieniają się plany na jej nagranie. Najpierw na czacie Cug mówił, że będzie to płyta koncertowa, a teraz twierdzi, że studyjna. Tak czy inaczej już nie mogę się doczekać.
Zmiany w składzie- coraz bardziej mnie to przekonuje. Jestem spragniony czegoś zupełnie nowego od Suflerów i dlatego w ankiecie zagłosowałem na "Tak". Szczególnie cieszę się, że wreszcie zostanie wymieniony chórek, którego istotnie nie mogę skonsumować. Dziewczęta oczywiście są ładne, ale to nie wystarczy. Mogą zamiast tego np. potańczyć (każdy chyba wie o co chodzi :D ). Oczywiście teraz sobie żartuje. Troche zastanawia mnie ten nowy perkusista. Na początku sądziłem, że Budka poszerzy się o nowych gitarzystów a tu... klawiszowiec i perkusista. No ale zobaczymy.

Dobrze również, że Daniel poruszył sprawę starych płyt oraz reedycji. Ważny też jest wątek konertów w przyszłym roku (o których również było dużo mowy). Ciągle przewijał się temat pieniędzy (wcale się nie dziwię).
Bardzo nie lubię się zbytnio rozpisywać, więc szybko zakończę moją opinię. Ale jednym słowem- wywiad był bardzo szczegółowy, interesujący i zawierał wiele ciekawych informacji.
Awatar użytkownika
Artur
Moderator
Moderator
 
Posty: 388
Rejestracja: 03 lis 2002, 11:44
Lokalizacja: Kielce

Postautor: dziczek » 12 kwie 2003, 14:25

Artur pisze:Troche zastanawia mnie ten nowy perkusista. Na początku sądziłem, że Budka poszerzy się o nowych gitarzystów a tu... klawiszowiec i perkusista.


Przestudiuj Artur dokładnie wypowiedź Cugowskiego :twisted:. W suplemecie do wywiadu jest napisane :twisted:, że to będzie perkusistka :?. Podobno coś w stylu Jose Torresa - ma grać na różnego rodzaju instrumentach perkusyjnych.

Jeśli chodzi o moją opinię na temat tego wywiadu... Tak jak chyba wszyscy czekałam na niego z dużym zainteresowaniem i nie zawiodłam się, mimo, że nie wszystko, co powiedział Krzysztof mi się podoba (od razu się przyznaję, że to ja zagłosowałam na "nie" w ankiecie :twisted:). Zresztą żadne specjalnie odkrywcze stwierdzenie nie padło, a wielu rzeczy można było się domyśleć jeszcze przed przeczytaniem tego wywiadu. Tym niemniej czytało się fajnie, i tu należą się brawa dla Daniela za umiejętne poprowadzenie rozmowy i ciekawe pytania (to o szaba daba da jest najlepsze :wink:).

Co jeszcze mogę napisać... Nie będę tu komentować każdego zdania, więc przedstawię tak z grubsza kilka swoich uwag (kolejność przypadkowa):
- w ogóle nie podoba mi się pomysł zmiany składu (zwłaszcza dodania drugich klawiszy). Temat ten poruszony został w innym poście, więc nie będę się tu rozpisywać.
- powinnam się cieszyć ze zmniejszenia chórku do dwóch osób, i to podobno umiejących bardzo dobrze śpiewać. Ale się nie cieszę, bo wolałabym, żeby chórku w ogóle nie było (o czym zdaje się wszyscy wiedzą :twisted:). Taka zmiana składu by mi się spodobała :wink:, zwłaszcza w obliczu obiecanego powrotu do rocka.
- również optymizm Daniela związany z obiecaną przez Cuga reedycją AT wydaje mi się przedwczesny. Żadna konkretna data nie padła, a ta szacunkowa jest raczej odległa. Miejmy nadzieję, że Suflerzy mają jeszcze dobrą pamięć :wink:.
- podobnie jak Mauro, mnie też trochę martwi niechęć Krzysztofa do grania w kameralnych miejscach. I jeszcze to mówienie o kompromisie, że Suflerzy są zobowiązani zagrać te utwory, dla których ludzie kupili płytę. Jestem w stanie się z tym zgodzić, ale raz by w zupełności wystarczył, po co jeszcze na bis :?:. Mam nadzieję, że trasa XXX-lecia rzeczywiście "będzie rządziła się innymi prawami".

To by chyba było na tyle :D. Reszta rzeczy mi się podoba, albo zapomniałam napisać :wink:. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi co do mojej wypowiedzi, to proszę się nie krępować :wink:.
Gosia
Awatar użytkownika
dziczek
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 207
Rejestracja: 01 lis 2002, 17:47
Lokalizacja: Świętochłowice

Postautor: mauro » 12 kwie 2003, 15:16

Artur napisał:
"Bo Krzysztof grywał w takich klubach wiele wiele lat i wie, że marne z tego pieniądze, a dobry, popularny muzyk z Ameryki nie przyjeżdża do Lublina żeby grać dla 300 osób tylko dla 3 tys. albo 30 tys. Przestudiuj Mauro dokładnie wypowiedź Cugowskiego. Koncert Kinga Crimsona miał być na więcej osób, tylko nie było chętnych ludzi."


Drogi Arturze. Wywiad z Krzysztofem przeczytałem uważnie (z tego co napisałeś wniskuje żę uważniej od Ciebie). Po pierwsze koncert o którym była mowa nie był koncertem grupy King Crimson(oni bez problemu wypełniają sale kongresową) tylko "jakiegoś" byłego perkusisty. Po drugie zespół ten ani muzycy z nim związani to nie żadni amerykanie tylko brytyjczycy.
Poz tym będe sie upierał ze taki muzyk(Artysta) woli zagrać dla 300 osób którzy przyjdą świadomie na jego koncert i będą rozumiec to co chce im przekazac niż dla 10 tysięcy ignorantów,"tancerzy" czy przypadkowych gapiów szukających sensacji.
A Twoje tłumaczenie że "...Krzysztof grywał w takich klubach wiele wiele lat i wie że marne z tego pieniądze..." jest dla mnie przykre. Cugowski jest artystą a nie handlarzem muzyki. Ja kiedy ide na Jego koncert chcę wierzyć że On mi chce coś przekazać a nie wyciągnąc pieniądze za bilet. Kiedy jest się artystą nie można zawsze myśleć o kasie.
mauro
Strasznie wygadany
Strasznie wygadany
 
Posty: 302
Rejestracja: 02 lis 2002, 16:24

Postautor: BarTh » 13 kwie 2003, 10:34

Generalnie ten wywiad nie był za wesoły - ciągle powracający motyw pieniądza. Ale pozwala mi myśleć o przyszłych losach Suflerów w ciepłych kolorach... Jako niepoprawny optymista uważam, że rok 2004 będzie dla fanów rokiem szczególnym, nie tylko, dlatego że to wielki jubileusz, ale że będzie to powrót GIGANTÓW polskiego rocka. Oczywiście nie mowa tu o zawrotnej liczbie sprzedanych płyt...
Choć z drugiej strony to martwi mnie bronienie się K. Cugowskiego przed tym osławionym już "powrotem do korzeni". Wygląda to jakby niezbyt miał na to ochotę[???], ale mam nadzieję, że jest to tylko wytwór mojej wybujałej wyobraźni i nadinterpretacji:).

Nie lubię się rozpisywać, więc na tym zakończę :D A tak poza tym to witam na forum :wink:
Obrazek Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
BarTh
Zasłużony dla forum
Zasłużony dla forum
 
Posty: 528
Rejestracja: 16 mar 2003, 17:30
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Noktowizor » 13 kwie 2003, 14:10

Wywiad przekonal mnie, ze p. Krzysztof Cugowski wie co robi i zawsze ma swoje zdanie. A to wydaje mi sie w zyciu, jak i w muzyce jest najwazniesze.

Jak juz wczesnie pisalem, w ktoryms z postow, na razie powstrzymam sie od wszelkich komentarzy na temat zmian w zespole. Dobrze, ze sa. Ale wszelkie sensowne opinie bedzie mozna wydac dopiero wtedy, kiedy nowy sklad sie zaprezentuje.

Najbardzie rozbawil mnie fragment o AT. Otoz chcialbym zaprzeczyc, abym traktowal go jak obraz Matki Boskiej.

Daniel - na drugi raz popracuj troche bardziej nad wywiadem. Pytania OK, prowadzenie OK. Jednak wypowiedzi Cuga - zwlaszcza poczatkowe - nie sa za ladne. Twoim zadaniem jako dziennikarza bylo je poprawic tak, aby bylo to wszystko poprawne gramatycznie, stylistycznie i aby mialo sens.
Proponuje zatrudnic do tej pracy Malgosie. Ona lubi poprawiac wszystko i wszystkich :twisted:
Awatar użytkownika
Noktowizor
Moderator
Moderator
 
Posty: 151
Rejestracja: 30 paź 2002, 06:27
Lokalizacja: Kolonia

Postautor: rafaldrummer » 14 kwie 2003, 00:46

Piszecie że będzie jakaś perkusistka, a ja wyczytałem w wywiadzie że to ma być perkusjonistka. Cugowski wyraźnie zaznaczył, że w składzie mają dojść instrumenty perkusyjne, a nie perkusja. Perkusista i perkusja w Budce jest jedna (Tomasz Zeliszewski i jego piękny Premier Siginia Maple) i nie sądzę żeby kiedyś przybyła druga perkusja. :)
Pozdrawiam.
rafaldrummer
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 12
Rejestracja: 06 gru 2002, 00:25
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Artur » 14 kwie 2003, 13:12

Poz tym będe sie upierał ze taki muzyk(Artysta) woli zagrać dla 300 osób którzy przyjdą świadomie na jego koncert i będą rozumiec to co chce im przekazac niż dla 10 tysięcy ignorantów,"tancerzy" czy przypadkowych gapiów szukających sensacji.

Pierwsza sprawa: ja wcale nie mówię, że Cugowski jest handlarzem muzyki. Pieniądze to rzecz niezwykle ważna i pojawiająca się dosłownie wszędzie i o każdej porze. Dobrym tego przykładem jest właśnie ta rozmowa- wszystko mimo woli musiało sprowadzać się do jednego- do pieniędzy. Mogę śmiało stwierdzić, że gdyby K.C. miał grywać w dalszym ciągu w klubach dla 300 osób, to dawno zajął by się czymś innym. Tym bardziej gdyby pojechał do Anglii na koncert, to pewnie wolałby śpiewać dla 10 tys ignorantów niż dla 300 osób, którzy wiedzą po co na ten koncert przyszli. Nawet, jeśli stanie przy mikrofonie, a na przeciwko niego ludzie w ogóle nie zainteresowani, zaspani, to Cugowski i tak i tak zrobi swoje. A koncert dla 300 osób byłby całkowicie nieopłacalny, biorąc pod uwagę fakt, że w zespole jest 8 członków nie licząc wszystkich tych, którzy koncert ten przygotowali.

Druga sprawa:
Kiedy jest się artystą nie można zawsze myśleć o kasie.


Nie można zawsze myśleć o kasie? Może raczej nie można myśleć TYLKO o kasie. Oczywiście koncerty charytatywne (za darmo) są nieliczne porównując z koncertami za pieniądze. Ale gdyby artysta miał grać choćby 1/4 swoich koncertów gratis, to ja mu bardzo współczuje...

Na koniec: przyjacielska rada dla Maura. Przeczytaj sobie wypowiedź Cugowskiego dla "Tylko Rocka" (nr 6/7 130/131). Tam jest mowa m. in. o sprzedaży płyt itp.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Artur
Moderator
Moderator
 
Posty: 388
Rejestracja: 03 lis 2002, 11:44
Lokalizacja: Kielce

Postautor: mauro » 15 kwie 2003, 20:12

Witam!
Jest to typowa dyskusja dwóch ludzi odmiennie podchodzących do muzyki.
Ja patrze na muzyke jako na sztuke, Kolega Artur niestety jak na kolejną dziedzine biznesu.Jest to podstawowy błąd.
Artysta który zaczyna myśleć ile może zarobić na kolejnej płycie zaczyna kombinować co nagrać żeby ludziom się podobało. Te początki kombinowania to są ostatnie chwile bycia artystą.Taki ktoś juz nigdy w swej twórczości nie będzie szczery.
Co do wywiadu to przyznam szczerze momentami byłem zarzenowany tymi częstymi odwoływaniami sie do pieniędzy i ilości sprzedanych płyt.
Pod tym względem jest rozczarowany.
Wróćmy jeszcze do koncertów.Piszesz Arturze że Cugowski mógłby śpiewać nawet dla "zaspanej publiczności" byle byłoby pare tysięcy ludzi.Kolejny dowód że to Ty nieuważnie przeczytałeś wywiad. Krzysztof wyrażnie powiedział że w koncertowym repertuarze jest mało rocka bo ludzie się wtedy zaczynaja nudzić i rozglądać po hali. I w tym momencie "na scene" wchodzi "autonomia artysty". Artysta nie może oglądac się na ludzi i grać im to czego oczekują.Z prostej przyczyny- bo jest to nieszczere!
Poza tym nie wierze że Krzysztofowi jest obojętne to czy muzyka Jego zespołu "trafia" do odbiorców.Twierdzisz Arturze że gdyby Cugowski miał do dzisiaj grać w małych klubach to by dawno zajął się czymś innym. A ja Ci powiem że zająby się czymś innym gdyby notorycznie widział obojętność publiczność na komncertach!!!
Co do ostaniego akapitu nie wiem o co chodzi z tymi koncertami charykatywnymi.Jeśli odwoływałeś się do mojej wypowiedzi że artysta nie może myśleć zawsze o kasie to broń Borze nie miałem na myśli darmowych występów.
Co do rady to chyba nieskorzystam. Jeśli w tym wywiadzie Cugowski mówi o sprzedaży płyt to ja podziękuje za taki wywiad. Przykre to kiedy artysta( bo mimo wszystko uważam że w Krzysztofie jest jeszcze troche artysty) zamiast mówić o sztuce o życiu o pięknie musi mówić o pieniądzach.
Kończe ten długi wywód stwierdzeniem że muzyka to jest taka dziedzina gdzie trzeba przynajmniej udawać że pieniądze się nie liczą.
mauro
Strasznie wygadany
Strasznie wygadany
 
Posty: 302
Rejestracja: 02 lis 2002, 16:24

Postautor: Artur » 16 kwie 2003, 19:00

Mauro- faktycznie powinniśmy udawać, że pieniądze się nie liczą. Ale pytanie: czy jest to w ogóle możliwe? Przede wszystkim to pierwsze na co patrze, to jak śpiewa Cugowski, jak skomponował Lipko czy jak napisał Mogielnicki, a dopiero dalszorzędną dla mnie sprawą jest ilość sprzedanych płyt.

Budka Suflera trwa już sporo ponad 30 lat i w dalszym ciągu myślę, że gdyby miała grywać w klubach na 300 osób to dawno zajęłaby się czymś innym. Pieniądze grają bardzo wielką rolę w muzyce, ale nie najważniejszą. Mnie chodzi tu o konkretny przykład: wyjazd na koncert powiedzmy do Angli. Gdyby Budka miała grać dla 300 osób to wcale by tam nie pojechała, mogę sobie dać głowę uciąć. Bo po co? Pokazać swój artyzm? To oczywiste, że Cugowski chce nam coś przez swój śpiew przekazać, czy na płycie, czy na koncertach. I ja to dostrzegam, dostrzegasz to ty i wiele innych osób. A teraz mam takie pytanie. Dlaczego Budka Suflera nie grywa już w takich małych klubikach na kilkaset ludzi? Bo jest to istotnie nieopłacalne... i nie ma innego powodu.

Ja patrze na muzyke jako na sztuke, Kolega Artur niestety jak na kolejną dziedzine biznesu.Jest to podstawowy błąd.


Mauro- takimi stwierdzeniami po prostu mnie obrażasz. Najpierw tłumaczysz mi, że Cugowski nie jest handlarzem muzyki, a potem, że patrzę na muzykę jak na kolejną dziedzinę biznesu. I to jest właśnie przykre. Dla mnie najważniejsze jest to, co jest na płycie, a reszta to dalszy plan.

Koncerty dla zaspanej publiczności- w Polsce może nie, ale w Anglii lepiej dla 10 tys takich niż dla prawdziwych 300 słuchaczy.


Co do wywiadu to przyznam szczerze momentami byłem zarzenowany tymi częstymi odwoływaniami sie do pieniędzy i ilości sprzedanych płyt.
Pod tym względem jest rozczarowany.


Czym jesteś tak zarzenowany? Muzyka- artyzm. A tu ciągle mowa o pieniądzach... zastanawiające.

Co do rady to chyba nieskorzystam. Jeśli w tym wywiadzie Cugowski mówi o sprzedaży płyt to ja podziękuje za taki wywiad.


A niby dlaczego? Znowu mowa o pieniądzach.. . coś tu śmierdzi. A miał się liczyć głównie artyzm...
To wszystko powinno pokazać nam, jak wielką rolę sprawuje tutaj kasa, o czym świadczą choćby częste wypowiedzi "artystów" na ten temat, jak również liczne sondaże, ankiety, artykuły itp. Gdyby sprawa pieniędzy nie byłaby ważna, to temat dawno byłby zamknięty.o.

Rozumiem Cię Mauro, że bronisz muzyki jako sztuki, ale nie chcę abyś zapominał, że oprócz sztuki liczy się coś jeszcze, co nie powinno nas obchodzić. Jednak zespół przetrwa nie dzięki temu, że milion osób go słucha, ale że milion osób kupi jego płyty.
Awatar użytkownika
Artur
Moderator
Moderator
 
Posty: 388
Rejestracja: 03 lis 2002, 11:44
Lokalizacja: Kielce

Postautor: mauro » 16 kwie 2003, 22:01

Witam!
Temat rzeka...Raczej nie dojdziemy do porozumienia i przyznam sie że widze w tej rozmowie coraz mniej sensu i nie tylko z powodu mojego czy Twojego Arturze "uparctwa" ale dlatego że w ogóle ten problem (sztuka vs pieniądze) jest bardzo trudny.
Piszesz Arturze że "...przede wszystkim pierwsze na co patrzysz to jak śpiewa Cugowski,jak skomponoawł Lipko czy jak napisał Mogielnicki, a dopiero dalszorzędną sprawą dla Ciebie jest ilość sprzedanych płyt". Problem tkwi w tym że to niestety Cugowski i Lipko coraz częście oceniają własną twórczość pod kontem ilości sprzedanych egzemplarzy a nie wartości artystycznej.
W kwestii małych koncertów w kameralnych klubach nadal się nie rozumiemy.Nie chcę namawiać Budki do grania całych tras w takich miejscach, z prostej przyczyny- suflerzy jako 30 letni, doceniony przez publiczność zespół po prostu w małych klubach już się nie mieści. Oni "wyrośli" z takich miejsc. Rozpocząłem tan wątek bo nie podobała mi się wypowiedz Cugowskiego a nie dlatego żeby "cofać " zespół w "rozwoju". Oczywiście chciałbym ich zobaczyć w takim "zadymionym klubiku" bo to ma swoją niepowtarzalną atmosfere ale takich koncertów raczej nie będzie bo sie chętni nie pomieszczą.
Piszesz Arturze:"...to wszystko powinno pokazać jak wielką role sprawuje tutaj kasa..". A ja nie chce żeby ktokolwiek czy cokolwiek pokazywało mi rolę pieniądza w sztuce. A już napeno nie chce tego słuchać z ust artystów bo to jest wg mnie poprostu niegrzeczne.
Piszesz równierz"...jednak zespół przetrwa nie dzięki temu,że miliom ludzi jego slucha, ale że milion ludzi kupi jego płyty..."
Tutaj należy rozróżnić "rodzaje przetrwania". Ja rozumiem przetrwanie jako zapadnięcie w pamięci fanów na długie,długie lata tworząc niepowtarzalną,bezkompromisową i szczerą muzykę.
Z kolei podjęcie walki przez artystów o przetrwanie "materialne" jest czymś bardzo dla niego niebezpiecznym. Można się w tym "zagalopować" i stracić własny "wyraz" , odrębność i wolność w tworzeniu.
W tym skomercjalizowanym świecie, wśrod "pseudo artysów" robiących wszystko żeby się "sprzedać" (łącznie z pokazywaniem gołej pupy na scenie i lezbijskich pocałunków) trzeba zachować dystans do "pieniądza",autonomie,odrębość ( "...dziękuje, nie tańcze, wole obok stać...") i szczerość aby pozostać w sercach najwierniejszych fanów i w taki sposób przetrwac.
Pozdrawiam!
mauro
Strasznie wygadany
Strasznie wygadany
 
Posty: 302
Rejestracja: 02 lis 2002, 16:24

Postautor: Artur » 17 kwie 2003, 10:43

Czyli jednak się dogadaliśmy :)

Myślę, że temat pieniędzy faktycznie powinien dawno być zamknięty. Dlatego może teraz pogadamy o nowym składzie zespołu, tzn.
Krzysztof Cugowski - wokal
Romuald Lipko - instrumenty klawiszowe
Tomasz Zeliszewski - perkusja
Anna Patynek - instrumenty perkusyjne
Beata Bednarz - chórek
Patrycja Gola - chórek
Mirosław Stępień - gitara basowa
Łukasz Pilch - gitara
Piotr Kominek - instrumenty klawiszowe

Oprócz tych trzech pierwszych panów nie znam zupełnie nikogo. Początkowo przyszła mi do głowy taka głupia myśl: gdyby Lipko odszedł, to zastąpił by go Kominek, a gdyby Zeliszewski, to jego miejsce zajełaby A. Patynek. Bo ja się właściwie dalej się dziwię, po co nowa perkusistka i jeszcze jeden klawisz. I dlatego nawiedzają mnie takie mroczne myśli :twisted: :twisted: :twisted:

Może wie ktoś coś na ten temat więcej? Daniel, może rozmawiałeś jeszcze z Suflerami, albo Ty Marta z R. Lipko?
Awatar użytkownika
Artur
Moderator
Moderator
 
Posty: 388
Rejestracja: 03 lis 2002, 11:44
Lokalizacja: Kielce

Postautor: BarTh » 17 kwie 2003, 14:00

Jak już ktoś słusznie zauważył w zespole nie będzie drugiej perkusji tylko instrumenty perkusyjne [ a to nie to samo...]. Ten pomysł mi się podoba, doskonale się sprawdził na płycie "bez prądu", choć to oczywiście nieco inna stylistyka od tej, którą Budka prezentuje, na co dzień.
Natomiast nie jestem zachwycony drugimi klawiszami, samo dodanie ich raczej nie spowoduje zmiany kierunku z pop na progresywnego rocka [jak Ktoś to zasugerował]. Bo na przykład na jednej z lepszych płyt Suflerów "Przechodniem byłem między wami" [która zdecydowanie prezentuje rocka progresywnego] był tylko jeden klawiszowiec - Lipko.
A czy taka konfiguracja jest słuszna to okaże się dopiero po kilku występach publicznych. Ja mam nadzieje, że odświeżony skład da czadu!!!
Obrazek Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
BarTh
Zasłużony dla forum
Zasłużony dla forum
 
Posty: 528
Rejestracja: 16 mar 2003, 17:30
Lokalizacja: Jaworzno

Interesujacy wywiad, a szczególnie pytania.

Postautor: Magister » 17 kwie 2003, 22:40

Z różnych względów mój pierwszywpis na temat wywiadu Daniela został wykasowany (ale to nie wina Daniela!), dlatego w skrócie jeszcze raz poruszę najważniejsze kwestie.
Czekałem na wywiad z dużym zainteresowaniem i niepewnością, co też Cugowski powie. Daniel jeszcze tą atmosferę podgrzewał, poprzez swoje zapowiedzi tego wywiadu. Słowa uznania należą się Danielowi za przygotowanie pytań, które poruszyły chyba wszystkie nurtujące fanów sprawy. Mniej interesujące były już odpowiedzi Cugowskiego. Jakoś nie padło w nich nic aż nadto odkrywczego i większości z nich można było w jakiś sposób domyślić się, zwłaszcze przez osobę, która już nie jeden wywiad z Cugowskim przeczytała. Nie ulega wątpliwości że dla wszystkich pozostałych to co on mówił było bardziej pochłaniające. Mimo wszystko cieszy, że mieliśmy tutaj wszystko zebrane w jednym miejscu. Oczywiście wiele wątków poruszonych nie wymyśliłby przeciętny dziennikarz, mogło się to stać tylko za pośrednictwem osoby tak dobrze znającej i czującej temat Budka Suflera. Martwi mnie trochę przewijający się w wielu odpowiedziach Cuga temat pieniędzy. Można odnieść wrażenie, że wszystko jest od nich uzależnione, nawet to czy Lipko akurat będzie miał wyjątkową wenę twórczą do napisania porywających piosenek. Nie ulega wątpliwości, że nie da się nic nagrać bez kasy, nie mówiąc już o wydawaniu płyt. Można próbować zrozumieć obawy Cuga, że jak nie zespół nie będzie miał zapewnionych możliwości finansowych to klapa z wydania czegokolwiek. Pewnie że zespół musi iść na jakieś kompromisy między tym co się nazywa komercja a sztuka. Czy jednak wiele pięknych przesłań piosenek Budki, stworzonych przez te bez mała 30 lat, musi być zabrudzonych obrazem pieniądza. Jakoś nie do końca mi się to podoba. Tak jak wspominała już jedna z osób na forum ja też bym wolał iść na koncert Budki czy kupić ich płyty z przekonaniem że zespół gra dla mnie, abym mógł doznać pewnych przeżyć, wzruszeń itp, a nie dla tego że zespół gra tylko po to aby zarobić na mnie. Pewnie że oddzielić tego nie można od siebie, ale warto zachować jakieś przyzwoite proporcje aby to co Budka robi miało jakiś sens, aby niosło pewne zdrowe wartości. Przecież większość z nas słucha Budki bo poprzez muzykę, w większości mądre, wartościowe teksty i szczerość wypowiedzi artystycznej zespołu a zwłaszcza Cugowskiego, bo to on to wyśpiewuje, odderwać się od tej nienajlepszej rzeczywistości. "Skandal bez niego pusty jest dzień..." mówią słowa jednej z piosenek, oby sama Budka była jak najdalej od tego skandalu. Mam nadzieję, że zespół ma podobne intencje a ten wątek pieniędzy wyszedł na wierzch tylko poprzez treść pytań no i było nie było szczerość samego Cugowskiego, bo może to i dobrze, że mówi to co myśli.
Nie w pełni zgadzam się z Cugowskim odnośnie układu piosenek na koncertach. Tu nie ulega wątpliwości, że zespół musi iść na kompromisy i ulegać gustom całej publiczności, ale ostatnio chyba poszło to za daleko. Więc granie na bis "Balu..." jest zbyteczne i naprawdę warto by zagrać choćby "Z dalekich wypraw" jak to miało kiedyś miejsce, albo już coś z nowych płyt, jeśli zespół chce je tak bardzo promować. Długośc koncertu też mogła by być inna. 1,5 godziny to naprawdę nie jest maksimum tego co można wytrzymać a dowodem jest choćby 3 godzinny koncert XXV-lecia, o czym mogłem się osobiście dwukrotnie przekonać. Pozostaje tylko nadzieja, że jak mówi Cugowski koncerty XXX-lecia będą wyjątkowe.
Poruszony był też w wywiadzie problem kilku piosenek, np "No i gra". Tutaj powiem krótko, dla mnie Cugowski nie musi się z nich tłumaczyć, no poza jedną a mianowicie "Solo". Tutaj już nie będę się rozpisywał o moim stosunku do tego utworu.
Ambitnie wyglądają też plany Budki jak i samego Cugowskiego. Obawiam się jednak o ich wykonanie, a dwie płyty to bardzo interesujący pomysł. Mało wiarygodna wydaje się też zapowiedz Cuga o wydaniu za 2.3 lata reedycji "AT" i "4 pieces to go". Taki termin 2,3 lata równie odlegle brzmi jak 5,6 lat. Za kilka lat mogą wszyscy zapomnieć o tym przyżeczeniu Cugowskiego. Apeluję więc do wszystkich żeby jednak pamiętali i w razie czego przypomnimy o tym zespołowi.
Jeśli chodzi o poruszane problemy zmian w Budce, to tu już nie będę się o tym rozpisywał, bo to dłuższy temat.
Czekam teraz na następne wywiady Daniela z pozostałymi Suflerami, zwłaszcza tymi co odchodzą i przychodzą do Budki. Pierwsi niech powiedzą co chcą robić dalej a drudzy niech przedstawią co robili do tej pory.
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Przyrzeczenie a nie jak napisałem "przyżeczenie"

Postautor: Magister » 17 kwie 2003, 22:48

Napisałem poprzedni wpis i dopiero po jego wysłaniu przeczytawszy go dostrzegłem błąd. Napisałem "przyżeczenie" a ma być oczywiście przyrzeczenie. Tego i innych błędów (ale to już wieczorne zmęczenie) nie miejcie mi za złe. Tak to jest jako się pisze o czymś co tak porusza człowieka. Emocje biorą góre.
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Daniel » 24 kwie 2003, 23:27

Witam wszystkich

Chciałbym podziękować za opinie na temat wywiadu i treści.

Pojawił się temat reedycji niepublikowanych utworów. Nie każdy wierzy, że to się uda. Ja też mam duże wątpliwości, bo przecież przez dwa lata dużo może się wydarzyć, ale czy ktoś ma lepszy pomysł? Do póki jestem webmasterem tej strony i tak długo jak moje układy z Krzyśkiem Cugowskim są tak dobre jak teraz, to jestem na 60% pewny, że pomysł wypali. Pozostałem 40% to zdanie reszty "żelaznych" Suflerów czyli Tomka i Romka. Szczególnie Tomek nie jest przychylny wydawaniu tego krążka - głównie z powodów finansowych. Płyta nie rokuje nadziei na milionowy nakład, powiem więcej - nie wiadomo czy zwrócą się koszty, ale skoro Krzyśkowi na tym zależy w równym stopniu jak mi, to szanse są duże.

Jest też pewna alternatywa dla tego wydawnictwa. Można pójść za przykładem Józefa Skrzeka i spróbować wydać płytę w formie bootlegu. To by było jednak moje samobójstwo. Najlepiej mają fani Maanamu. Za przyzwoleniem Kamila Sipowicza - menago grupy - wydają bootlegi z koncertów i innych imprez, które potem trafiają do fanklubowiczów. To jest moim zdaniem super sprawa, ale Maanam to nie Budka, a w tym względzie szkoda :twisted:

Problem nowej płyty jest ogromny. Ja od dawna czekam na ambitny longplay i jakoś się nie mogę doczekać. Mokre oczy przez swoje "pastisze" nie spełnia wszystkich moich wymagań. Być może jednak zaproszenie Ozziego czy kogoś innego z zagranicy spowoduje wymuszenie na grupie większej pracy twórczej. Bo czy Ozzy chciałby np. zaśpiewać z Cugiem na jednej płycie obok Takiego tanga czy Balu? Chyba nie. Powtórzyła by się sytuacja kiedy ty Die Toten Hosen odmówił Michałowi Wiśniewskiemu możliwości bycia supportem przed ich krakowskim koncertem. Po prostu muza nie ta - i marzenia Wiśni poszły sobie w las. Tu sytuacja byłaby podobna gdyby Budka chciała upchnąć Ozziego pomiędzy szlagiery. Z tego co wiem, to Ozzy jeszcze nie jest pewniakiem, ale są też inne nazwiska, które mogą być gwarantem jakości.

Różnica zdań. To jest problem. Każdy Sufler nawija inną bajkę. Wszyscy krążą wokół jednego pomysłu, ale każdy ma swoją wersję. Krzysiek zakłada, że będzie jedno albo drugie. Tomek widzi dwie płyty, bez gwiazd. Krzysiek nagrałby z 10 nagrań niepublikowanych, Tomek 15 niedocenionych :D Romek stoi z boku i twierdzi, że panuje burza mózgów. Jak będzie to się okaże za rok. A miała być płyta live z Olimpii :twisted:

Zmiany. Temat rzeka, omówiony już dokładnie na stronie. Budka wymieniła dwóch cenionych w Polsce muzyków na 4 sesionmanów (ew. sesionwomanów). Można by wywnioskować, że nie potrzebują wirtuozów, którzy nie mogąc komponować i brać udziału w procesie twórczym po prostu się duszą. Pierwszy efekt zmian będzie można usłyszeć 17 maja w telewizorze.

Koncerty. Trasa koncertowa z okazji 30 lecia powinna być wyjątkowa. Nie wiem kto będzie gościł na scenie za rok. Może Andrzejczak i Czystaw, może Raduli i Jurecki, a może Janiak, Borysewicz :?: Ja bym był ostrożny z obietnicami - szołbiznes już taki jest, że nic nie można obiecać. Ja liczę na co najmniej 2 godziny muzy z całego okresu, nie tylko z ostatnich 6 lat.

OK. Pewnie czegoś zapomniałem, ale trudno. Najwyżej dopiszę.
Już nie długo czat z Markiem Raduli. Za jakiś czas rusza jego strona www.raduli.info.
Ja zapraszam też na stronę www.bracia.pl. Wstawiłem tam trasę koncertową - może ktoś znajdzie coś dla siebie.
Pozdrawiam
Daniel

==================================
Internetowa księgarnia muzyczna | www.muzyczna24.pl | Najtańsze książki na rynku | Zakupy bez zakładania konta | Płatności kartą i e-przelewem
Awatar użytkownika
Daniel
Ojciec Dyktator
Ojciec Dyktator
 
Posty: 628
Rejestracja: 29 paź 2002, 13:16
Lokalizacja: Gdańsk

2 godziny?

Postautor: Magister » 09 maja 2003, 21:15

Daniel, co tak skromnie oceniasz możliwości Budki, 2 godzinny koncert na XXX-lecie to bardzo mało. Ja liczę na conajmniej 3,5 samego grania, a może nawet z 4-5 ! Jeśli się muzycy będą męczyć, to mają jak się zmieniać, jeśli się zaprosi wszystkich gitarzystów, wokalistów czy też klawiszowców, a nawet chórek może być podwójny (nowy i stary). Problem tylko jeden - Tomek, on jest jeden sam, ale myślę że jeszcze da radę walić w bębny przez te 3 godziny minimum.
Jak widać moje obawy (które wyraziłem w wcześniejszym wpisie) o reedycje są słuszne, bo i w samym zespole nie ma jednego zdania na ten temat.
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie


Wróć do Stare tematy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości