Welcome! Anonymous

Zlot 2008 - od zespołu

Tu jest cmentarzystko starych postów

Zlot 2008 - od zespołu

Postautor: Daniel » 18 lip 2008, 11:14

Drodzy Fani.

Niezwykle miło było nam po raz kolejny gościć Was na tzw dorocznym zlocie fanów Budki Suflera. To przemiła tradycja, która od dłuższego czasu pozwala nam raz do roku choć przez chwilę pobyć razem z Wami.
Fan , to ktoś taki, kto czyni nasze życie ciekawym i niezwykłym . Dlatego jesteście dla nas najważniejsi. Mamy nadzieję, że coroczne spotkania spełniają wasze oczekiwania i są również dla Was miłym przeżyciem. Fanclub to taka „organizacja”, która integruje ludzi, dobrowolnie kochających to samo. W tym przypadku tym czymś jest nasza muzyka (i to napawa nas dumą). Ona jest najistotniejsza, ale nie znosi żadnych ograniczeń. Wokół muzyki nie ma miejsca na nakazy, zakazy, granice, wodzów, regulaminy, konstytucje, upoważnienia, hierarchie i temu podobne wynalazki. Wszyscy jesteście dla nas równie wspaniali. Nikt nikomu nie może niczego zabronić ani rozkazać, bo taka jest muzyka. Wierzymy, że czujecie to tak samo jak my. W przyszłym roku spotkamy się na pewno, choć jeszcze nie wiemy gdzie, bo do tego spotkania nie są na potrzebni żadni przywódcy, tylko nasza wola aby to miało miejsce. Każdy, kto będzie miał jakikolwiek pomysł na następny zlot, czy jakąkolwiek akcje dotycząca naszych koncertów, czy nowej płyty może napisać, czy zadzwonić:

602 322 726 lub 509 36 75 37, ragtime@budkasuflera.pl

dziękujemy wam i pozdrawiamy
Budka Suflera
Awatar użytkownika
Daniel
Ojciec Dyktator
Ojciec Dyktator
 
Posty: 628
Rejestracja: 29 paź 2002, 13:16
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: budkomanka » 18 lip 2008, 15:08

Witam wszystkich serdecznie!
Chciałabym się podzielić własnym zdaniem na temat IV Zlotu Fanów Budki Suflera :D
Przeżycia związane z tymi dwoma, krótkimi dniami spędzonymi razem z Wami i Zespołem są niesamowite: wspólny gril w Nałęczowie, fantastyczna przejażdżka tramwajem po Krakowie w towarzystwie Zespołu - niezapomniane chwile!!
Jest mi jednak przykro, że p.Lipko pojawił się tylko na meczu w Nałęczowie i podczas wręczenia GWIAZDY w Krakowie :( Przyznam szczerze, że przejechałam pół Polski z nadzieją, że poznam człowieka, który skomponował tyle wspaniałych utworów...pewnie się domyslacie, że wróciłam nieco rozczarowana do domu...
Jest też kolejna sprawa, na której temat nikt się nie wypowiada, a przecież miała miejsce. Po zlocie jak i w trakcie rozegrał się samosąd, szkoda tylko, że wysłuchano jedną stronę, a drugą potraktowano... Chciałam tylko potwierdzić fakt, iż TRAMWAJ ZOSTAŁ ZAWRÓCONY, co nie było takie proste!!!! Większość pewnie nawet tego nie zauważyła.
W oświadczeniu zostały podkreślone same złe strony, szkoda, że nikt nie docenił tych dobrych. Zorganizowanie zlotu, to nie jest prosta sprawa, więc Marcie należą się podziękowania zarówno za 3 ubiegłe spotkania jak i za 4-te. Tak, więc chciałam we własnym imieniu podziękować Marcie za zorganizowanie IV Zlotu Fanów BS oraz wszystkim Fanom za wspólnie spędzone chwile :)
budkomanka
budkomanka
Nowy
Nowy
 
Posty: 2
Rejestracja: 18 lip 2008, 14:17

Postautor: Mokre Oczy » 18 lip 2008, 17:59

Witam

Cieszy mnie bardzo, że ukazało się oświadczenie od Zespołu, z którym się zgadzam.

Na wiadomość o rozwiązaniu Fan Clubu zareagowałam dużym zdziwieniem. Moje zdanie jest takie, że dopóki fani trzymają się razem, FC istnieje. łączy nas fascynacja twórczością Budki Suflera i to jest najważniejsze. Fan Club jest tworzony tak naprawdę przez nas wszystkich. Gdyby nie jego członkowie, nie miałby racji bytu. Nie jest on niczyją własnością.

Zatem tylko od nas zależą zależą losy społeczności fanów.

Pozdrawiam
Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
Mokre Oczy
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 87
Rejestracja: 29 paź 2006, 12:42
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Daniel » 18 lip 2008, 20:36

Witam

Teraz prywatnie.
Nie byłem na zlocie, bo w wakacje zawsze pracuję i kończyłem też książkę. Bardzo jednak żałuję, że nie zagrałem w piłkę w drużynie Budki. Podobno dobrze bronię :)

Dostałem mega pakiet zdjęć, które zamieniłem na dwie galerie (dział wydarzenia), a także obietnicę od zespołu, że od teraz więcej będzie wiadomości i (na co bardzo liczę) częściej Budka będzie odwiedzać stronę.

Co do rozwiązania FC mam tylko tyle do powiedzenia, że FC to fani, tak jak kościół to ludzie i instytucja nie jest do tego na siłę potrzebna.
Pozdrawiam
Daniel

==================================
Internetowa księgarnia muzyczna | www.muzyczna24.pl | Najtańsze książki na rynku | Zakupy bez zakładania konta | Płatności kartą i e-przelewem
Awatar użytkownika
Daniel
Ojciec Dyktator
Ojciec Dyktator
 
Posty: 628
Rejestracja: 29 paź 2002, 13:16
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: bjakimiec » 19 lip 2008, 16:43

Witam

Ja uważam, że zlot był bardzo udany. Nie żałuje, że przyjechałem. Pan Tomek i Krzysztof po raz kolejny pokazali się z jak najlepszej strony, czego niestety nie mogę powiedzieć o Romualdzie Lipko. Może ktoś się ze mną nie zgodzi, ale Lipko "olał" fanów. Owszem pojawił się w Nałęczowie i zaprezentował nam wszystkim swoje umiejętności piłkarskie w meczu :lol: . Ale później wogóle go nie było na grillu i w tramwaju. Było to dla mnie trochę irytujące, bo jak byłem na poprzednim zlocie nigdy zespół nie był razem w całości. Myślałem, że teraz będzie inaczej.
W Krakowie wyszła bardzo nieprzyjemna sytuacja. Nie sądzę że organizatorzy zlotu, czyli Marta i Agnieszka są czemukolwiek winne. Sam widziałem jak prosiły o zawrócenie tramwaju. Zresztą jechaliśmy 30 min więcej niż było przewidywane a to o czymś świadczy.
Bardzo dziękuję Marcie i Agnieszce za cierpliwość i kolejne zorganizowanie wspaniałej uniktowej imprezy. Także jak inni liczę na V Zlot Fanów. Dziękuję też fanom Budki za stworzenie wspaniałej atmosfery na tegorocznym spotkaniu :D
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i do zobaczenia :D
bjakimiec
Nowy
Nowy
 
Posty: 3
Rejestracja: 29 sie 2007, 10:39
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Noktowizor » 20 lip 2008, 00:27

Szanowni Państwo,
po pierwsze chciałbym wszem i wobec oświadczyć, że nigdy nie zabiegałem, nie błagałem, nie prosiłem, nie wymuszałem i nie szantażowałem nikogo w sprawach personalnych tzw. FC.

Co do tegorocznego zlotu - nie przyjechałem bo nie mogłem. W niedzielę przed zlotem dowiedziałem się, że jednak nie mogę. Czy żałuję - i tak i nie.

Od samego początku pomysł, aby tzw. zlot organizować zarówno w Nałęczowie, jak i w Krakowie uważałem za bezsensowny. Optowałem za rozwiązaniem krakowskim - tj. 2-3 w samym w grodzie Kraka. Jednak dowiedziałem się, że nie wchodzi to w rachubę.

Czy mimo wszystko rozwiązanie z dwoma miastami się sprawdziło? Nie wiem i tutaj wypada poprosić uczestników o opinię. Może zostanie wzięta pod uwagę przy planowaniu kolejnego ew. zlotu.

Z pobieżnej lektury forum wyciągnąłem kilka problemów, które pozwolę sobie skomentować:
1. bo Pan Lipko był za krótko, a pan Tomek za długo, a niebo jest niebieskie, a nie bladoniebieskie
Bardziej wypada podziękować zespołowi za chęć spotkania. Proszę mi pokazać drugą grupę muzyczną w tym kraju, która w ten sposób spotyka się z fanami. A komentarze, że X czy Y był za krótko są po prostu nie na miejscu. X czy Y to nie jest przysłowiowy Miś na Krupówkach. Każdy z nas jest tylko człowiekiem i w miarę możliwości poświęca swój czas dla innych.

2. Tzw. koniec FC
Coś się kończy, coś się zaczyna. Zgadzam się z Danielem, że do bycia fanem nie trzeba FC. Rozmawialiśmy zresztą o tym całkiem niedawno, w miłej atmosferze nad Motławą.
Jednak jeżeli chodzi o zorganizowanie zlotu to musi się fizycznie znaleźć jedna osoba, która będzie czuwać nad całością przygotowania, przebiegu, przeprowadzenia, kontroli. I nie ważne czy ta osoba będzie nazywana Szefem, Wójtem, Plebanem czy też Cieciem.
Przywołując analogię Daniela można napisać - wierzyć bez Kościoła jest być może możliwe, ale już np. cały ruch pielgrzymkowy byłby sam w sobie niemożliwy

Przy okazji chciałbym zadać publiczne pytanie - Ilu z obecnych forumowiczów pamięta skąd wziął się pomysł zlotów i kto go wymyślił?

3. zawracanie
Tu powraca problem planowania i kierowania. Nie za bardzo rozumiem dlaczego i czy tramwaj miał być zawrócony.
Proszę jednak pamiętać - tramwaj jako uczestnik ruchu drogowego podlega określonym prawom. Tenże tramwaj porusza się po szynach. Tymi samymi szynami jeżdżą składy normalnej komunikacji miejskiej. Nie jest więc sprawą prostą manewrowania pojazdem. Trzeba zrobić to tak, aby nie zakłócić normalnego ruchu.
Każdy kto kiedyś próbował przejechać choćby samochodem w centrum Krakowa wie, jak trudno jest zawrócić kiedy się pomyli ulicę. A co dopiero zawracanie tramwajem!

z socjali... eeee
ze sportowym pozdrowieniem
M
Awatar użytkownika
Noktowizor
Moderator
Moderator
 
Posty: 151
Rejestracja: 30 paź 2002, 06:27
Lokalizacja: Kolonia

Postautor: Magister » 20 lip 2008, 17:10

Dziękujemy zespołowi za ten kolejny zlot i list skierowany do nas po zlocie.
Nawiązując do tematu FC to owszem do bycia fanem czy po prostu słuchaczem Budki Suflera nie jest potrzebny FC. Można nim być w każdej sytuacji, jednak bardzo dobrze, że taki FC jest. Stanowi bowiem pewne miejsce naszej integracji, spotkań, wymiany poglądów. Krótko mówiąc umożliwia nam wyrażanie naszej sympatii wobec zespołu. W takiej formule jak dotychczas czy też innej niech pozostanie.
Z drugiej strony warto pamiętać, że w naszym przypadku i tak zawsze pozostanie najważniejsza muzyka Budki, bo przecież to jest przyczyną tego, że każdy z nas jest w tym a nie innym miejscu.
Możemy mieć różne opinie o koncertach, zlotach itd. ale najważniejsze by zachować wobec siebie szacunek, tego nas przecież uczą piosenki Budki
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie

IV zlot fanów Budki Suflera. Nałęczów/Kraków 8/9.07.2008

Postautor: Magister » 20 lip 2008, 17:23

Opinie o zlocie przeniosły się na dwa wątki, więc mój tekst wklejam również tutaj:

Czas podsumować IV zlot.
Miałem wielką przyjemność uczestniczyć w kolejnym zlocie fanów Budki Suflera.
Wielkie przeżycia, spotkania, wydarzenia.
Podróż do Nałęczowa odbyłem w towarzystwie MonIKI. Z Katowic wyruszyliśmy o godz. 1:32 we wtorek 8.07.2008 korzystając z gościnności PKP Podróż jak podróż, nawet udało się chwile przymknąć oczy w tej nocnej trasie. Na miejscu ok. 6:30 i korzystając z uprzejmości miejscowego kierowcy TAXI dotarliśmy ze stacji do hotelu. Zakwaterowanie, chwila odpoczynku, szybkie zwiedzanie Nałęczowa (z konsumpcją miejscowych wód źródlanych) i po godz. 10 powitania z uczestnikami zlotu i zespołem. Po godz. 13 rozpoczął się wielki mecz: Budka Suflera&fani kontra "dziennikarze Radia Lublin". Zwycięstwa nie było, ale przecież liczyła się zabawa, a tej nie zabrakło. Niestety nie zabrakło i różnych kontuzji i przeciążeń mięśni co sam odczuwałem przez kilka następnych dni Mecz obfitował również w różne powiedzonka graczy, chociaż z racji obyczajowych lepiej ich nie będę przytaczał Warto jednak zapamiętać, że można się przewrócić cztery razy a za piątym strzelić (a przynajmniej spróbować) gola
Po meczu spotkanie przy grillu z zespołem. Mieliśmy również możliwość porozmawiać z akustykiem Andrzejem Broniszem - od lat za konsoletą oraz Panią Elżbietą Stawiarz (chórzystka w pierwszych nagraniach zespołu). Jak zawsze, zdjęcia, rozmowy no i jako dodatkowa atrakcja uderzył deszcz. Wieczorem w hotelowej restauracji kolejne luźne rozmowy, a co najważniejsze muzyka Budki (która w Hotelu Energetyk towarzyszyła nam przec cały pobyt - bardzo miły gest ze strony gospodarzy obiektu. Zmęczeni przed północą w większości bylismy już w swoich pokojach.
Rano w środę śniadanie i po godz. 7 wyjazd do Krakowa, który... przywitał nas dość obfitym deszczem. Jak już wiadomo Budka otrzymała gwiazdę RMF FM. Mogliśmy jako Fan Club uczestniczyć w tym wydarzeniu, co i pewnie cieszyło sam zespół. Po przerwie na posiłki i szybkie zwiedzanie Krakowa czekała na nas kolejna atrakcja zlotu, czyli przejażdżka zabytkowym tramwajem po grodzie Kraka. Przyznać należy, że wnętrze tego tramwaju retro zrobiło na wszystkich duże wrażenie nie mówiąc już o tym, że podróżowali z nami Tomasz Zeliszewski i Krzysztof Cugowski. Ten drugi wcielił się również w rolę recytatora wiersza Solarisa co uwieczniły nasze kamery
Z Krzysztofem wiąże się również zabawna anegdota. Poprosił on o zatrzymanie się tramwaju w pobliżu rynku gdzie na koniec podróży chciał się z nami pożegnać. Tak też się stało i na przystanku wyznaczonym przez K.C. tramwaj (co ważne z przyciemnianymi szybami od zewnątrz) się zatrzymał. I teraz uwaga! Miejsce akcji: Kraków - przystanek tramwajowy z oczekującymi ludźmi. Podjeżdża dziwny, zabytkowy tramwaj (z przyciemnianymi szybami), otwierają się drzwi i... wychodzi z niego tylko jedna osoba... Krzysztof Cugowski. Zobaczyć wówczas reakcję pasażerów na przystanku, można powiedzieć rzecz bezcenna
Miejmy tylko nadzieję, że pan z kanapką doszedł do siebie i jakoś skończył posiłek Co najważniejsze, nie była to ukryta kamera, ale IV Zlot fanów Budki Suflera.|
Pisząc o tramwaju w Krakowie, chciałbym jeszcze poruszyć jedną sprawę. Jak wszyscy wiemy gdy wydaje się, że wszystko przebiega w najlepszym porządku to pewnie coś zostało przeoczone. Tak też się stało w Krakowie. W podróż tramwajem nie zabraliśmy naszej szanownej uczestniczki zlotu Antoniny. Nazwałbym to pewnym "wypadkiem" przy pracy. Antosi o godz. 16. nie było na przystanku, uczestnicy zlotu się zagapili no i pojechaliśmy bez niej. Wiem natomiast, że zostało zrobione wszystko co można było zrobić (łącznie z zawróceniem tramwaju), by naprawić ten błąd, ale z różnych względów Antosia rezygnując z ponownej możliwości wejścia już z nami nie pojechała. Mam nadzieję, że Antosi mimo tego i tak pozostaną tylko miłe wspomnienia z tego zlotu i nie położy się to cieniem na cały przebieg tego zlotu czy wszystkich wcześniejszych.
Z Krakowa wracałem już z rodziną Szotów i Jankiem (któremu dziękuję za wycieczkę po Krakowie w celu dotarcia do auta ) oraz MonIKĄ. Oczywiście w drodze powrotnej do Katowic, nie zabrakło wspomnień i dzielenia się przeżyciami.
Chciałoby się, żeby takie wydarzenia nigdy się nie kończyły, no ale cóż nie mogą trwać wiecznie, dlatego jak wszyscy czekam na kolejne takie spotkania z zespołem.
Na koniec oczywiście podziękowania dla wszystkich uczestników zlotu - spotkać się z Wami to wielka, wielka przyjemność. Jak zawsze podziękowania dla tych, którzy przyczynili się do tego, że zlot się odbył: Marta, Agnieszka, Maciek (indentyfikatory pewnie pozostaną na pamiątkę), cały zespół i wszyscy pozostali.
"Muzyka to najlepszy lek..." więc do zobaczenia na kolejnych zlotach i koncertach Budki Suflera.
_________________
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Mokre Oczy » 20 lip 2008, 21:05

Witam ponownie

Po przeczytaniu wypowiedzi Magistra postanowiłam wyjaśnić, jak wyglądała sprawa z tramwajem.

Otóż o 15:30 zjawiliśmy się wraz z tatą na ulicy Dajwór, z której jest bardzo blisko do ulicy Wawrzyńca, skąd miał wyruszyć tramwaj. Ojciec, chcąc pomóc postanowił "zaklepać" miejsce parkingowe dla autobusu, jakim jechali fani. W związku z tym konsultował się dwukrotnie przez telefon z Martą i Agnieszką, dziewczyny zgodziły się na takie rozwiązanie.

Czekaliśmy na pojawienie się autobusu, gdy wybiła 16:05, zadzwoniliśmy ponownie z zapytaniem co się dzieje. Dostaliśmy odpowiedz, że wsiedliście już do tramwaju.

Nie ukrywam, iż byliśmy urażeni. Marta i Agnieszka, jako osoby koordynujące powinny do nas zadzwonić i powiedzieć, że jednak nie zgadzają się na pomysł taty, lub zwyczajnie zainteresować się tym, dlaczego nas nie ma.

Nie jest tak, że nie chciałam z Wami jechać. Mieszkam w Krakowie i po prostu, kiedy padła propozycja opisana przez Magistra, byłam już prawie pod domem. Poza tym, o ile mi wiadomo, tramwaj nie może zawrócić- jest to zwyczajnie niemożliwe technicznie.

Obydwa Zloty będę wspominać ogromnie miło, ponieważ to wspaniałe imprezy. Spotkania z Wami i muzykami Budki sprawiają mi wielką radość i przyjemność. Nie mam pretensji do nikogo z wyjątkiem dwóch wymienionych z imienia osób.

Pozdrawiam Was serdecznie. Do zobaczenia przy różnych okazjach.
Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
Mokre Oczy
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 87
Rejestracja: 29 paź 2006, 12:42
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Tajemnicza siła » 20 lip 2008, 21:42

Witam

Mialam się nie wypowiadać w tym temacie, ale po tym co przeczytalam napiszę kilka slów. Nie bylo takiej sytuacji, że Twój tata ze mną lub z Martą rozmawial o znalezieniu parkingu. Po godzinie 15.30 mój telefon parę razy byl przekazywany Carenzie i ona ustalala z Twoim tatą dojazd do Wawrzyńca (my nie znamy Krakowa).
Jeżeli chodzi o sytuacje z tramwajem to gdy się zorientowaliśmy, że was nie ma, po telefonie od taty do mnie od razu zawracaliśmy tramwaj. Również na to, możemy wziąć stosowne dokumenty z firmy wynajmującej tramwaj. A będą na pewno, bo nie jest to prosty manewr i wymagal sporych kombinacji, oraz wielu telefonów. Kilka osób z pewnością widzialo, że tramwaj jechal tą samą trasą. Ktoś nawet glośno zwrócil uwagę, że jesteśmy w tym samym miejscu. Więcej się już w tym temacie nie wypowiem.
Ostatnio zmieniony 20 lip 2008, 23:39 przez Tajemnicza siła, łącznie zmieniany 1 raz
"Zmienić klimat czasem trzeba
Poznać inny świat
Do cudzego zajrzeć nieba
By na ziemię spaść"
Awatar użytkownika
Tajemnicza siła
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 36
Rejestracja: 24 lut 2006, 21:08
Lokalizacja: Łódź

Postautor: budkomanka » 20 lip 2008, 22:44

Witam ponownie!
Zdecydowanie zgadzam się z wypowiedzią Agnieszki.
Gdy wszyscy razem zmierzaliśmy autobusem w kierunku miejsca odjazdu tramwaju, Aga odebrała telefon, który szybko przekazała osobie zorientowanej w mieście Kraków. Z tego, co jest mi wiadome, do godziny mniej więcej 16:30 drugiego dnia zlotu, Marta miała uszkodzoną kartę, przez co, kontakt z nią był niemożliwy... Wysiadając z autobusu, wszyscy zwartą grupą pędziliśmy na tramwaj, tymbardziej, że nie wiedzieliśmy dokładnie, w którym miejscu jest ulica Wawrzyńca. Gdy dotarliśmy do celu, nie minęły 3 minuty, gdy tramwaj podjechał. Niestety zarówno dziewczyny jak i ja, nie miałyśmy bladego pojęcia, że Antosia z tatą pilnują miejsca parkingowego dla autobusu...wszystko się okazało, gdy Aga odebrała telefon już na "pokładzie" :( Natychmiast dziewczyny podjęły odpowiednie działania w celu zawrócenia tej machiny. Proste to nie było, ale jednak się udało :D Z drugiej strony, jeśli moja skromna osoba może się postawić w Waszej sytuacji, to skoro zbliżała się 16:00, a autobusu jeszcze nie było, poszłabym na Wawrzyńca, nie ryzykując tym samym tych nieciekawych przygód, które miały miejsce, a autobus jakoś by sobie poradził :(
Uważam, że BARDZO SKRZYWDZONO AGNIESZKĘ I MARTĘ, myślę, że z tego powodu Marta zrezygnowała z prowadzenia FC, przez co również utraciła wielu przyjaciół. Można było rozwiązać tę sprawę spokojnie i po ludzku, a na V ZLOCIE wesoło, we wspólnym gronie, śmiać się z tego, co było...
budkomanka
budkomanka
Nowy
Nowy
 
Posty: 2
Rejestracja: 18 lip 2008, 14:17

Postautor: Mokre Oczy » 21 lip 2008, 12:18

Błagam, nie odwracajcie kota ogonem...
Agnieszko, istotnie dzwoniliśmy do Ciebie i pierwszy raz Ty odebrałaś telefon, lecz za drugim razem przekazałaś słuchawkę Marcie. Po prostu mijasz się w tym momencie z prawdą. Marta doskonale wiedziała, że trzymamy dla was miejsce parkingowe. Telefon był przekazywany Carenzie po to, by jako znająca Kraków osoba mogła wytłumaczyć, gdzie dokładnie stoimy. Wystarczył krótki telefon do nas z informacją, że jednak pakujecie gdzie indziej. Dołączylibyśmy do was i nie byłoby tej sprawy.

Nie sądzę, by to przeze mnie biedna Marta zrezygnowała z prowadzenia FC. Jestem przekonana, że złożyło się na to wiele innych czynników. Jeżeli tak twierdzi, to tylko dlatego, że wynikła nieprzyjemna sytuacja i wygodniej jej obarczyć winą "niedobrą Antoninę".

Było minęło, jak pisałam wyżej wydarzenie to absolutnie nie zmieni mojego stosunku do zespołu, jego twórczości, ani fanów.

Pozdrawiam
Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
Mokre Oczy
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 87
Rejestracja: 29 paź 2006, 12:42
Lokalizacja: Kraków

Postautor: FOX » 22 lip 2008, 01:59

Ktos racje ma a ktoś jej nie ma.Śmieszne jest to że można pobawić się w objaśnianie terminu "zawracanie tramwaju" i w zasadzie nic szczególnego z tego nie wynika lub w pisanie ogólników.
Wszyscy "siedzieli" cicho dopiero jak MAGISTER napisał o co dokładnie chodziło(i chwała mu za to:) to wszystkim się języki rozwiązały.Ja na Zlocie byłem ale ten kto nie był i czyta to może co najwyżej dowiedzieć się o tym czy lepiej jest zawracać w Krakowie tramwajem czy samochodem:)

PS.Magister masz pozdrowienia od reportera Telewizji Lublin.Ten pan ma na nazwisko Wagner:) :):)
Awatar użytkownika
FOX
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 5
Rejestracja: 14 lip 2008, 08:34
Lokalizacja: Grudziądz

Postautor: ika » 22 lip 2008, 14:27

..Pozwolę sobie jednak na kilka słów..

Proponowalabym skonczyc ta bzdurna dyskusje!!

Nie ma sie za bardzo z czego smiac jak to ktos napisal, ale z pewnoscia powinno sie ten temat zakonczyc wraz ze Zlotem. Tam wydarzenie miało miejsce i w tej chwili powinno być jedynie wspomnieniem, a nie powodem do niekonczacych sie przepychanek. Jesli strony nie sa usatysfakcjonowane to powinny to zalatwic miedzy soba, bez tego calego sądu, adwotaków i oskarzen ktory sie tu odbywa. Choc oczywiscie, trudno nie odeprzec zarzutow, jesli juz ktos powiedzial pierwsze slowo..

Jedno jest pewne, i to mnie pociesza. Jestesmy tutaj na szczescie nie ze wzgledu na siebie nawzajem, ale na cos co nas laczy: muzyke Budki i ,naiwnie troche, ale mam nadzieje ze to nadal nas bedzie w jakis sposob jednoczyc, a nie tylko dzielic, klocic etc...

O Zlocie powiedziano juz wszystko, a Magister z wlasciwym sobie wdziekiem :) temat wyczerpal zupelnie. Proponuje moze zmienic temat na zblizajacy sie koncert w Bielsku-Bialej, albo kurs rupi Indyjskiej, ale skonczyc juz te przepychanki, malo to mamy klotni i zlosci dookola...??
Czy ty czujesz ten rytm...?

On pulsuje nam we krwi...
Awatar użytkownika
ika
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 202
Rejestracja: 08 maja 2004, 12:07
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Nimfa » 23 lip 2008, 09:37

A czego się spodziewałaś, Ika? Po każdym zlocie tak jest.

Odpuśćmy sobie wszyscy, bo już niejednokrotnie się okazało, że takie dyskusje i tak do niczego nie prowadzą. Wakacje są. Bawcie się :) Odpoczywajcie :)
Awatar użytkownika
Nimfa
Dopiero zaczyna
Dopiero zaczyna
 
Posty: 29
Rejestracja: 30 lis 2005, 20:57
Lokalizacja: Myszków

Postautor: adamek » 23 lip 2008, 14:34

Takie dyskusje do niczego nie prowadzą ,ale dzięki nim ożywa forum :D :D :D
Z góry przepraszam za tę uwagę. :D
adamek
Pełno go tutaj!
Pełno go tutaj!
 
Posty: 165
Rejestracja: 19 gru 2006, 18:19
Lokalizacja: Hermanowa

Postautor: Agatha » 23 lip 2008, 14:55

Ożywić forum może i by się przydało, ale chyba nie w taki sposób. :?

Skoro sama Antonina przyznała, że zlot będzie wspominać miło, mimo tego co się wydarzyło, to chyba nie ma potrzeby dalszego roztrząsania przez kogokolwiek. A jeśli już to prywatnie pomiędzy stronami "zainteresowanymi".

I zgadzam się tu z Martą, odpoczywajcie ludzie póki są wakacje. :wink:
"Dni już nie pachną zieloną trawą ze świeżych łąk,
Wieczoru już nie kończy czuły uścisk rąk."
Awatar użytkownika
Agatha
Czasem tu pisuje
Czasem tu pisuje
 
Posty: 60
Rejestracja: 10 lip 2008, 15:23
Lokalizacja: Sosnowiec

sezon wakacyjny

Postautor: Magister » 24 lip 2008, 17:02

W mediach to się nazywa sezon ogórkowy chociaż w tym przypadku sprawa wydaje się bardziej poważna. Z drugiej strony może faktycznie jak mówi piosenka Budki "czas na luz..."
Awatar użytkownika
Magister
Moderator
Moderator
 
Posty: 676
Rejestracja: 11 lis 2002, 13:10
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Pio » 25 sie 2008, 00:02

Bardzo żałuję, że nie mogłem być na zlocie, jak się zdaje chyba ostatnim bo jestem przekonany, że bez Marty żadnego już nie będzie..W sprawie zamknięcia FC jestem jak najbardziej po stronie Marty. A w sprawie "ogłoszenia" zespołu..bije z niego wielka niewdzięczność i wręcz wstyd mi, za to, jak między wierszami zostaje tu potraktowana sprawa Marty..Co do ostatnich zdań..To uznałbym za niezły dowcip prośbę o sugestie w sprawie płyty i koncertów..bo jak wielokrotnie Budka pokazała, za nic ma zdanie fanów a cały czas powtarza, co już jest szczytem niekonsekwencji(żeby nie uzyć ostrzejszego słowa) wystarczy spojrzeć na inne zespoły, jak traktują swoich fanów..W wielu właśnie wystarczy chociażby właśnie taka pojedyńcza sugestia by zagrać zupełnie coś niespodziewanego na koncercie...W tym wątku nie chcę tak ostro, lecz sądzę, że jak najbardziej obiektywnie traktować Budki ale na to przyjdzie czas w innym..Pozdrawiam i przepraszam za moją słabą stylistykę wypowiedzi:)
To nie tak miało być,
Zupełnie nie tak,
Cały świat miał być nasz,
Tylko go brać.
Świat poszedł swoją drogą,
Zostawił nas,
Coraz rzadziej się śnią
Tęczowe mosty
Awatar użytkownika
Pio
Pełno go tutaj!
Pełno go tutaj!
 
Posty: 198
Rejestracja: 31 sie 2006, 22:47
Lokalizacja: Jaworzno


Wróć do Stare tematy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość